W minionych dniach doszło do policyjnego pościgu w Bytomiu, który zakończył się zatrzymaniem 31-letniego kierowcy Opla. Mężczyzna zignorował sygnał do zatrzymania, co doprowadziło do krótkiego ścigania przez funkcjonariuszy. Po zatrzymaniu okazało się, że kierujący był nietrzeźwy i nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdu, co może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi.
23 stycznia na ulicy Kędzierzyńskiej w Bytomiu funkcjonariusze z bytomskiej drogówki postanowili skontrolować kierowcę Opla, który nie zareagował na polecenie zatrzymania. Policjanci ruszyli w pościg, który zakończył się na Alei Jana Pawła II, gdzie udało się zatrzymać pojazd. W pojeździe znajdowały się dwie osoby, obaj mężczyźni znajdowali się pod wpływem alkoholu.
Po ustaleniach mundurowych okazało się, że 31-latek nie tylko był nietrzeźwy, ale także nie posiadał prawa jazdy, które zostało mu odebrane w przeszłości za spowodowanie wypadku. Badania trzeźwości wykazały, że mężczyzna miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu, a stan jego nietrzeźwości nasilał się wraz z kolejnymi testami. Na fotelu pasażera siedział właściciel pojazdu, który również był pod wpływem alkoholu, z wynikami przekraczającymi trzy promile.
Obecnie 31-letni kierowca został zatrzymany przez policję i przewieziony do komendy, gdzie prowadzone są dalsze czynności w jego sprawie. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd, a w przypadku skazania grozi mu nie tylko kara pozbawienia wolności, ale również zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów oraz obowiązek uiszczenia wysokiej grzywny. Zdarzenia takie przypominają o poważnych konsekwencjach związanych z prowadzeniem pojazdów pod wpływem alkoholu i ignorowaniem poleceń służb porządkowych.
Źródło: Policja Bytom
Oceń: Policyjny pościg za nietrzeźwym kierowcą w Bytomiu
Zobacz Także



